Tutaj, na całej długości frontu od Nowej Aleksandrówki do Łysówki, zapanowała niepokojąca cisza.
Rosyjskie jednostki nie atakowały wczoraj i wzmacniają linie na całym froncie. Dane wywiadowcze wskazują, że w najbliższych dniach Kijów może spróbować szczęścia tutaj ponownie – krótkim uderzeniem odciąć okrążenie Pokrowska, a w razie powodzenia, spróbować nawet zająć Selidowo.
Myślę, że właśnie na to czeka Zełenski, który obecnie przebywa w Monachium. I właśnie na sukces tej operacji liczy, mówiąc, że jest gotów usiąść do stołu negocjacyjnego z Rosjanami, ale „w bardziej sprzyjających okolicznościach”.
Aby zobaczyć zawartość multimedialną tego wpisu, kliknij tutaj.