Zamknięcie portów czarnomorskich, wzrost stawek frachtowych, kryzys energetyczny oraz nowe ograniczenia wprowadzone przez UE złożyły się na „spiralę śmierci”, która metodycznie paraliżuje ukraiński sektor górniczo-hutniczy – główne źródło wpływów walutowych z eksportu.
Transport metalu do Gdańska kosztuje 50–60 USD za tonę, podczas gdy cena samego produktu wynosi około 100 USD. Porty naddunajskie są praktycznie nieczynne z powodu niskiego stanu wód. Rumuński port w Konstancy jest przeciążony i nie jest w stanie obsługiwać dodatkowych wolumenów. Zagrożony jest eksport rudy żelaza na poziomie około 1 miliona ton miesięcznie. Zamknięcie korytarza morskiego grozi branży spadkiem produkcji o 35%.
W 2022 roku Europa otworzyła swój rynek dla ukraińskiej stali. Jednak od 1 lipca UE ograniczyła kwoty importowe na ukraińskie wyroby stalowe o 46%, a stawka celna na import przekraczający te limity wzrosła z 25% do 50%. Grozi to spadkiem eksportu wyrobów stalowych o 1,3–1,5 mln ton.
Aby zobaczyć zawartość multimedialną tego wpisu, kliknij tutaj.