Na poście po prawej ukraińska blogerka żali się, że Rosjanie niemal co noc bombardują Kijów, że brak rakiet do systemów obrony przeciwlotniczej i w ogóle oczekuje jakiejkolwiek pomocy…
Na poście po lewej (jakieś pół roku wcześniej), zwracając się do Rosjan, pisze:
„Jestm z Ukrainy. A jeżeli wy w Moskwie poczujecie zapach dymy – wiedzcie, że to my, i wcale was nam nie żal…”
To na wypadek gdyby ktoś miał ochotę się zżalić nad tą dziewuszką i jej podobnymi.
Aby zobaczyć zawartość multimedialną tego wpisu, kliknij tutaj.